To produkcja mięsa może napędzać gospodarkę po kryzysie

06 kwiecień 2020
(0 Głosów)
Autor 
. Brak reakcji może spowodować, że niedobory dotkną i polskiego rynku, który stanie się miejscem lokowania produktów pochodzących z innych krajów

Po koniec marca szefowie dwóch liczących się światowych organizacji zrzeszających azjatyckich producentów: Food Industry Asia (FIA) i ASEAN Food and Beverage Alliance (AFBA) ostrzegli przed groźbą niedoborów żywności. Z jednej strony to zapowiedź niedoborów i na polskim rynku, z drugiej, przy podjęciu odpowiednich kroków może to być szansa dla polskiego rolnika.

Główną przyczyną niedoborów żywności są obostrzenia administracyjne zrywające ciągłość kooperacyjną wytwórców i utrudniające produkcję rolną. Przed kryzysem wynikającym z epidemii to rynki dalekiego Wschodu były dla europejskich producentów mięsnych najbardziej obiecujące.

- Według danych Komisji Europejskiej przychody z eksportu wzrosły w ciągu roku o przeszło jedną czwartą. Skok wynikał przede wszystkim z rozwoju eksportu wieprzowiny. Silny popyt z Chin i wyższy poziom cen spowodowały wzrost sprzedaży tego mięsa o 40% w drugiej połowie 2019 r. Według danych Komisji Europejskiej sprzedaż mięsa, w tym produktów ubocznych i żywych zwierząt, przyniosła unijnym dostawcom ogółem 15,42 mld EUR; było to o 3,2 mld EUR lub 26,1% więcej niż w 2018 r. - informuje Aleksander Dargiewicz, Prezes POLPIG.

Większy eksport do Azji i zaniżanie standardów
Chiny zachęcają do zwiększonego eksportu, obniżając normy na importowane przez siebie produkty mięsne. Zdaniem POLPIG  jest to moment, w którym łatwiejsze byłyby negocjacje w sprawie uznania unijnej rejonizacji ASF.

- Powinniśmy jednak zapewnić ciągłość produkcji i logistyki zakłócanej epidemią zarówno koronawirusa jak i ASFu. Doniesienia z woj. lubuskiego, gdzie tylko w jednej fermie z tego powodu zlikwidowano 27 tys. sztuk trzody, pokazuje jak realne jest to zagrożenie. Innym zagrożeniem są obostrzenia płynące z walką z koronawirusem. Utrzymanie wymogów zachowania odległości pomiędzy pracownikami na liniach przetwórczych 1,5 metra może ograniczyć produkcję w wielu zakładach mięsnych. Obecne przepisy dotyczące kwarantanny mogą uniemożliwić skompletowanie załogi zarówno w przetwórniach jak i fermach produkujących żywiec - skomentował Aleksander Dargiewicz.


Związek zwrócił uwagę , że racjonalne wsparcie producentów pozwalające im utrzymać potencjał, a następnie szybko go zwiększyć tuż po ustąpieniu epidemii poprzez wzrost przychodów z eksportu, może stać się impulsem stymulacyjnym dla całej polskiej gospodarki.

 

Specjalne zapisy dotyczące kwarantanny
POLPIG skuteczność działań widzi w zastosowaniu już teraz specjalnych zapisów dotyczących kwarantanny, umożliwiających utrzymanie produkcji zwierzęcej i przetwórstwa nawet w szczycie epidemii oraz skuteczniejszej walce z wirusem ASF. Należy zastosować surowsze zasady bioasekuracji, intensywniejszy odstrzał dzików i efektywniejszy system zbierania truchła. Od tego, czy polski sektor mięsny otrzyma wsparcie, zależy kondycja polskiego rolnictwa na jesieni.


- Wykorzystajmy szansę jaką zmiany na światowych rynkach żywności otwierają przed polskimi producentami. Brak reakcji może spowodować, że niedobory dotkną i polskiego rynku, który stanie się miejscem lokowania produktów pochodzących z innych krajów - dodał Prezes POLPI.

 

Oprac. Sabina Pietrek

Zostaw swój komentarz

Upewnij się, że podałeś wszystkie informacje w polach wymaganych(*) Kod HTML nie jest dozwolony.

Nasze tytuły:

  • portal informacyjny: zycierolnika.pl
  • kwartalnik: " Życie Rolnika Magazyn Polski" 
Do
góry
Używamy plików cookie żeby usprawnić działanie naszej strony. Pozostając na naszej stronie, wyrażasz na to zgodę. More details…