Zatrucie koników polskich to efekt dokarmiania

29 maj 2020
(0 Głosów)
Autor 
Obecnie w zagrodzie żyje 6 koni, w tym 5 klaczy i jeden ogier wałach Fot. Artur Święch

Dokarmianie przez zwiedzających to najprawdopodobniej przyczyna niestrawności wśród koników polskich hodowanych w Nadleśnictwie Tuszyma. Nie obeszło się bez interwencji weterynaryjnej i leczenia całego tabunu. Najbardziej chorującemu wałachowi trzeba było podać kroplówkę, a jedna z klaczy wciąż przyjmuje leki domięśniowe.

Przypadek zatrucia jest pierwszym od 1995 roku, a więc od początku hodowli koników polskich w Nadleśnictwie Tuszyma. Zwierzęta mają do dyspozycji kilkuhektarową zagrodę z łąką i lasem oraz dostępem do strumienia, co stwarza im niemal naturalne warunki bytowe. Sympatyczne zwierzaki cieszą się ogromną popularnością, zwłaszcza wśród najmłodszych.

koniki 2- Niestety, jedną z cech tych koników jest ich łakomstwo; praktycznie są „wszystkożerne”, co przy ciągłej chęci dokarmiania ich przez turystów, rodzi problemy  – mówi Artur Święch, specjalista do spraw ochrony przyrody w nadleśnictwie. – Dlatego przy wjeździe do zagrody zamieszczane są informacje o zakazie dokarmiania. Niestety, część osób odwiedzających tabun nie stosuje się do treści tej prośby i dokarmiają odwiedzane konie, a niekiedy rodzaj i stan podawanego im pokarmu stwarza zagrożenie dla ich zdrowia. Tym razem nieograniczone łakomstwo koników doprowadziło je do silnych niestrawności. Wszystkie konie zostały poddane leczeniu i są pod stałą opieką weterynaryjną. Dodatkowo klacz „Hrabina” przyjmuje leki domięśniowo, a wałach „Teksas” musi również przyjmować leki dożylnie w kroplówce.

 

Co słychać w stadzie?
Obecnie w zagrodzie żyje 6 koni, w tym 5 klaczy i jeden ogier wałach. „Tuja” to 18-letnia klacz prowadząca tabun. To ona organizuje życie społeczno-socjalne koni i to ona ustala hierarchię w stadzie. Druga klacz w hierarchii tej rodziny to 7-letnia klacz „Tuszyma”, z którą o drugie miejsce w stadzie konkuruje 6-letnia „Hrabina”, często prowokując z nią utarczki.

- W takich sytuacjach wkracza „Tuja” i zdecydowanie przypomina podwładnym o ich miejscu w szeregu – opowiada Artur Święch. – Z kolei „Troska” to 5-letnia klacz, która nic sobie nie robi z tego, że jest poza hierarchią; 3-letnia „Heca” to rozpieszczona ulubienica tabunu i dlatego wielokrotnie pozostałe konie „przymykają oko na jej wybryki”. Nad bezpieczeństwem klaczy czuwa 8-letni, czarnej maści wałach „Teksas”, przez wiele osób zwany „Hardym”. Właśnie z uwagi na jego umaszczenie nie jest on typowym konikiem polskim, ale kolor jego sierści spowodował, że ma tak bardzo wielu fanów wśród osób odwiedzających nasze koniki.

Zagroda w Nadleśnictwie Tuszyma (leśnictwo Sokole) czynna jest od rana do wieczora. Leśnicy proszą odwiedzających o niedokarmianie koników, ponieważ niczego niczego w diecie im nie brakuje.

 

 

 

Oprac. Sabina Pietrek, źródło: Lasy Polskie

Zostaw swój komentarz

Upewnij się, że podałeś wszystkie informacje w polach wymaganych(*) Kod HTML nie jest dozwolony.

Nasze tytuły:

  • portal informacyjny: zycierolnika.pl
  • kwartalnik: " Życie Rolnika Magazyn Polski" 
Do
góry
Używamy plików cookie żeby usprawnić działanie naszej strony. Pozostając na naszej stronie, wyrażasz na to zgodę. More details…